2011-03-27
2014-04-07
Jana Pilátová

Uroczystości i retro/per/spektywy. Rok Grotowskiego

Jana Pilátová: Oslavy a retro/per/spektivy. Rok Grotowského", „Divadelní revue” 2010 nr 3. Tekst, na potrzeby polskiej publikacji, został przez autorkę poprawiony i rozszerzony.

Retro/per/spektywy

W łódzkiej Fabryce Sztuki (w dawnych budynkach fabrycznych) mieści się Stowarzyszenie Teatralne Chorea1, które w dniach 13–21 sierpnia 2010, a więc już po „sezonie Grotowskiego”, zorganizowało festiwal swoich inscenizacji i warsztatów, wyświetlało filmy i zaprezentowało wystawę. Na zwolenników liczono także przy organizacji festiwalu. Nazwano go Retro/per/spektywy, a zainaugurowano przedstawieniem Grotowski – próba odwrotu. Angielska nazwa An attempt to retreat podpowiada, że próba (także próba teatralna) oznacza raczej wypróbowanie czegoś, wypróbowanie odejścia, odwrócenia się. Od Grotowskiego?

Grotowski - próba odwrotu"Kiedy dobiegła mnie informacja, że Tomasz Rodowicz przygotowuje inscenizację o Grotowskim, przyszło mi do głowy, że jest kamikadze. Kiedy mówił, że chce skonfrontować swoje wspomnienia z wyobrażeniami dzisiejszych młodych ludzi o Grotowskim, wyglądało to na jeszcze większe szaleństwo. Połączyć przeszłość z przyszłością, być zarówno ówczesnym uczniem jak i dzisiejszym nauczycielem, reżyserem, być przy tym na scenie i dać radę podczas paru tygodni prób przygotować dwugodzinne przedstawienie? Dali radę. Może dlatego, że było to nie tyle o Grotowskim, co o nich, dlatego, że szukali u niego czegoś dla siebie, i ponieważ Rodowicz dysponuje fantastyczną kombinacją doświadczeń.

Należy do pierwszej generacji warszawskiej kontrkultury, która nie dotyczyła jedynie teatru, ale całego sposobu życia. Rodowicz widzi szczególny przejaw polskiej kreatywności w tym, że kiedy sytuacja wygląda beznadziejnie, budzi się w Polakach coś, co broni przed zniewoleniem i wypracowujemy sobie przestrzeń wolności, gdzie można żyć. „Kontrkultura to był też rodzaj ucieczki do przodu i rodzaj wyboru, którego można było dokonywać na poziomie innym niż polityczny.[...] Po pierwsze dawał szansę na kontakt ze światem poprzez sztukę, muzykę i wszystko, co jest interesujące i twórcze; po drugie, tworzył nowe środowiska i nowe sposoby funkcjonowania grup przyjaciół. Wokół czegoś można było się spotykać i wokół czegoś można było działać. No i najważniejsze – zrozumiałem, że wszystko, co wartościowe, można robić wyłącznie pod prąd, według porzekadła, że z prądem płynie tylko gówno.“2

Od zakładania kapel Rodowicz przeszedł do założenia pierwszego centrum socjoterapeutycznego w Polsce, które stało się azylem dla tych, którzy pogubili się podczas poszukiwania wolności. Studiował teologię, ale kiedy w 1974 roku zobaczył Apocalypsis cum figuris (grane przez dziesięć lat, bo było bramą wstępu do parateatru dla widzów, którym samo oglądanie nie wystarczało i chcieli iść dalej), odkrył podobno, że musi zająć się teatrem. Dziś wspomina, że parateatralne akcje były zasadniczym projektem kontrkulturowym. Przygotowywał je i łączył z niezależnymi grupami osobistego rozwoju, muzycznymi, ekologicznymi, edukacyjnymi i samopomocowymi alternatywami. Do tego prądu należał na początku także Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice“, który założył wraz z Włodzimierzem Staniewskim (1976) i przez dwadzieścia siedem lat współtworzył jego sławne „Wyprawy” i inscenizacje.

Projekt Grotowski – próba odwrotu zrealizował z trzema członkami grupy i trzema stażystami, wybranymi spośród uczestników warsztatów twórczych. Niehomogeniczną grupę (niektórzy przeszli gardzienicki trening, inni przez aktorskie czy inne szkoły, niektórych różniło też życiowe doświadczenie) połączyło zadanie, by wybrać z tekstów Grotowskiego coś, co jest dla każdego z nich osobiście ważne. Każdy znalazł dla siebie kawałek. Połączyli się także dzięki temu, że wspólnie trenowali, że są młodzi i nie mieli kontaktu z Grotowskim czy z jego pracą, że był on dla nich figurą historyczną. Szukali i pozwalali się zaskoczyć, wyjaśnia Rodowicz i przywołuje pytania, które wyłowiła dla siebie ta grupa (inna miałaby inne): Jak się godzi egocentryczne wychowanie aktorów w szkołach teatralnych z pojęciem aktora u Grotowskiego? Czy idea teatru jako spotkania ma jakiś styczny punkt z polskim katolicyzmem? Czy Grotowski pomaga przy poszukiwaniu własnej tożsamości? Czy jego idee dadzą się zastosować w leczeniu psychiatrycznym? Czy można tworzyć przedstawienie i nie chcieć być aktorem?3 Takie pytania mamy w głowie, ale także w ciele, a na sali poznajemy je poprzez osobiste historie, które się ucieleśniają. Jak to wygląda?

Grotowski – próba odwrotu

  • 1. Chorea powstała z Orkiestry Antycznej Tomasza Rodowicza i z Tańców Labiryntu Doroty Porowskiej i Elżbiety Rojek; razem z reżyserem Pawłem Passinim odeszli w 2004 roku z Gardzienic, a po pewnym czasie zakotwiczyli w Łodzi, gdzie założyli niezależną, częściowo dotowaną przez publiczne instytucje, Fabrykę Sztuki.
  • 2. Zofia Dworakowska: Kontrkulturowe wyjścia z teatru. Rozmowa 04, Tomasz Rodowicz, [w:] Wolność w systemie zniewolenia. Rozmowy o polskiej kontrkulturze, redakcja naukowa Aldona Jawłowska, Zofia Dworakowska, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2008, s. 219–238.
  • 3. Zob. Tomasz Rodowicz: Grotowski – Próba odwrotu, [w:] Teatr Chorea, pierwsze sześć lat, pod redakcją Małgorzaty Jabłońskiej, Stowarzyszenie Teatralne „Chorea“, Łódź 2010, s. 92.